sobota, 20 lipca 2013

Auć, to boli!

Ostatnio zauważyłam, że na coraz większej ilości blogów, wszelakich wywiaderach i askach szerzy się tzw. dręczenie innej osoby. Moze jestem zbyt młoda, i jeszcze nie wszystko rozumiem, ale umiem pojąć jedno: że istnieją ludzie, którzy są kozakami w internecie, a zwykłymi pizdami w swiecie (najmocniej przepraszam, za użyte brzydkie słowa w tym tekście).
Tylko oni chyba nie zauważają jednego, to wszystko boli. Czy potrafią powiedzieć Ci w cztery oczy, że jesteś szmatą, i abyś spierdalała? NIE. No właśnie. Internet jest takim jakby ich królestwem, w którym piszą co chcą, a na dodatek zapewniają sobie anonimowość.
Spotkałam się z takimi przypadkami, osoby hejtowały mnie w sieci, a w realu przechodziły koło mnie jakby nic się nie stało... I to jest najgorsze. Piszesz do kogoś 'wypierdalaj szmato', a potem idziesz ulicą, i posyłasz słodki uśmieszek, żeby zapewnić, że to nie ty.
Jesli naprawdę sądzisz, że kogoś zachowanie/poglądy/styl pisma/ubierania/muzyka  jest zły, powiedz mu to prosto w oczy, a nie pisz w sieci słowa, które tak ranią...


Co do mojego opowiadania... To nic z tego. Przynajmniej na razie. Przepraszam.

4 komentarze:

  1. Masz świętą racę! Ile ja znam takich fałszywych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekhem, http://mikaf1.blogspot.com/2013/07/z-innej-beczki-i-na-ostro.html
    Błagam, nie mów, że Ty też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli chodzi o moje 'zawieszenie', to nie z powodu 'bezmózgich idotów', jak to ujęłaś ;) Tylko brak weny, czasu, chęci... naprawdę przepraszam. Mam chyba tak zwany 'słomiany zapał' i wcale nie powinnam zakładać tego bloga.

      Usuń
  3. "Pisz. Nawet jeśli masz zły dzień i uważasz, że piszesz śmieci. Pisz. Ponieważ tysiąc pięćset złych słów można poprawić. Nie możesz za to poprawić tego, czego nie napiszesz. Świetny pomysł w twojej głowie jest bezwartościowy. Świetny pomysł źle wyrażony na papierze może być poprawiony. Więc pozwól sobie pisać śmieci. Wszyscy to czasem robimy. Czytelnicy nie widzą różnicy między słowami napisanymi pod wpływem pasji, kiedy słowa po prostu płyną a między słowami, które się poleruje tygodniami z bólem jak przy wyrywaniu zębów."Steven Savile

    Koment od A.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :) Przyjmę każdą pochwałę,
jak i krytykę :) Pamiętaj, nie gryzę! :)